Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
169 postów 8865 komentarzy

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Miałam sen.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W zasadzie to raczej koszmar. Ale po kolei.

Pominąwszy zwykłe w horrorach elementy, skupię się na tym budzącym najwięcej zimnego potu. Śniło mi się otóż, że ludzi segregują do roboty. Rodzic, który nie chciał porzucić dziecka szedł na roboty z dzieckiem. Wyrobić musiał podwójną dniówkę a żreć dostawła tylko jedną porcję (na dwoje).

Leżałam patrząc na szare niebo. Z przerażeniem rozważałam, czy to był sen, czy jawa. Rodzic wyrobić musiał podwójną dniówkę (nie to co singiel!). A żreć dostawał (jedyna forma wynagrodzenia) jedną porcję. Na dwoje. Albo troje. Albo musiał porzucić...

Sen, czy jawa...

KOMENTARZE

  • Mam rozumieć,
    że to się Tobie n a p r a w d ę śniło?
    Mam tylko nadzieję, że w Twojej rodzinie nie ma snów proroczych.
  • @Kropki
    Czytaj coś bardziej optymistycznego przed zaśnięciem, a Delfinę to chyba lepiej trzymać na oku. Rykson to nie obrona, a tylko alarm.
  • @tadman 17:35:43
    wysoki sąd pyta bacy przed wydaniem wyroku:
    - Macie coś na swoją obronę?
    - A mom, panocku. Jesce z wojny czołg w stodole.
  • @sigma 17:25:33
    Bywają. Ale inaczej wyglądają. Więc to raczej z przegrzania a nie dla ostrzeżenia. Choć, powtarzam, największą grozą było wahanie czy to sen, czy jawa (znając tzw. real life...).
  • @tadman 17:35:43
    " Rykson to nie obrona, a tylko alarm". W dodatku lepiej będzie go nie uruchamiać a siedzieć cicho, by nie zarobić więcej tych "praw człowieka i obywatela", jakie widziałam w moim śnie...
  • @sigma 17:38:29
    No ba! Żeby tylko w real lajfie istniały takie postacie jak baca i miały owe czołgi!
  • @bez kropki 17:45:14
    Jak Cię lubię i szanuję i co tam dalej w stokrotce, tak przyznasz, że się nie wysilałaś na lewą kolumnę i poleciałaś JKMem?

    Do tematu: To się zaczęło od równouprawnienia i kobiety w traktory. Wtedy to wymyślono. Od tamtego czasu usprawniają.
    Pomyśl, kiedyś chłop szedł na szychtę i zarabiał na 6os rodzinę, kopiąc wszystko jedno co. Nie był premierem, inżynierem, ani menago i jeszcze miał przynoszony obiad przez kobiecinę swoją na przerwę, a teraz?
    Teraz wraz z waszymi prawami wszystkich nas okradli i mamy po równo przeje...
  • @Torin 18:04:50
    NIe wiem co to znaczy "lecieć JKMem";), ale mniejsza z tym. A co do wysilania się, to hmmm... A po cóż miałam opisywać cały okropny horror? Wystarczy tego, co napisał Leszek Szymowski o zadłużeniu Polski. Ja tylko dodałam to, co rzeczywiście mi się śniło a bardzo (za bardzo!) przypominało rzeczywistość. Ot, polityka "prorodzinna" i cóż tu więcej mówić/pisać? Każdy widzi jaka ona jest. A kto nie widzi, do tego może przemówi sen. Bo lemingi bardziej wierzą w sny i inne basłamuctwa a nie w gołe fakty.
  • @bez kropki 17:45:14
    Właśnie świeżo dowiedziałam się, że w USA państwu (ani nikomu innemu) nie wolno inwentaryzować właścicieli broni; chodzi o to, żeby obywatel nie mógł nagle zostać rozbrojony przez państwo, które chce go wziąć za mordę.
    Żeby tak u nas...
  • @sigma 18:21:31
    O widzisz, jakie ciekawe wieści się przypominają, gdy się opowie taki sobie sen;)
  • @Torin 18:04:50
    O jam, oj tam. Mnie wsio ryba kto kasiore na rodzinę do domu przyniesie. Ino o to, żeby ta rodzina nie była luksusem w dodatku limitowanym przez państwo rządzone przez podejrzana elitę a posiadanie dzieci by nie wpychało w nędzę...
  • @bez kropki 18:15:08
    Nie przypisywałem Ci poglądów JKMa, chodziło mi o czterozdaniowe notki miszcza intelektu, zwanego brzytewą i że to szło na lewą...

    Nie gniewaj się na Torina, za wyartykułowanie odczucia..

    bez kropki 17.07.2013 18:46:33
    No tak, przecież ja nic do traktorówki nie mam. Chodzi o to, że sztuce pracownika można było już płacić o połowę mniej. No nie?
  • @Torin 19:15:50
    Tooorinie! Mój napad, to nie był napad, jeno usilne tłumaczenie się;).
    Na lewą rzeczy idą z jakowegoś automatu, a mnie to nieco konfunduje czasem, bo jedne notki uważam za ważniejsze i chciałabym je mieć wyeksponowane a znowu inne są lżejsze lub drobniejsze i dla nich lewa strona jest nieco na wyrost. Niestety autor nie ma na to wpływu.
    A co do krótkości stylu, to miałam polonistkę, która dawała tym wyższe oceny, im krótsze (a sensowne!) było wypracowanie;).
    A z tymi traktorówkami, to znowuż inszy temat. Na wschodzie szły na te traktory z powodów bardziej ideolo a na zachodzie - pragmatycznie. Bo jak chłopy poszły na wojnę, to ktoś musiał te bombowce skręcać ze śrubek. A że to były baby (więc nie ludzie), to im można było płacić mniej, a to w zbożnym celu, żeby się chłop nie poczuł zagrożony w swej roli żywiciela rodziny (Serio! Takie basłamuctwa czytałam raz gdzieś u jakiejś konserwy, tylko nie pomnę kto to był.) Tak więc sprawa jest bardziej dziwna niż to wygląda na 1 rzut oka.
    Wracając do tematu: rodzina jest zagrożona a przez to sam byt. I to mi skórę wygarbowało na jaszczur, brrr...
  • @bez kropki 19:42:51
    To sen, czy skojarzenie z rzeczywistością?
  • @bez kropki
    No, powiało optymizmem przed snem, qrna...
    A ja tu, Kropciu, metr nad ziemią po koncercie chopinowskim.
  • @bez kropki
    Rany Boskie, BK to już jakaś poważna nerwica jest!
    Zacznij filtrować wiadomości! Fakt, neo-gnoje sadzą się ostro na rodzinę.

    Wszystko jest możliwe niestety. I to, że dzieciaki będzie się odbierać rodzicom do Publicznej Dojrzewalni, a jak nie będą chcieli, to muszą się swoją nędzną karmą podzielić.
    To nie takie znowu wydumane fiction. Mao bodajże to już próbował 40 lat temu.

    Cholera!
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:26:32
    Koszmar, czyli sen. Ale tak realistyczny i bliski temu, co widzimy na jawie, że właśnie owa bliskość snu i faktów była najgorszym horrorem. Bo sam wiesz, śnić się mogą różne potworności, obudzimy się zlani potem, odsapniemy, że "sen mara, Bóg wiara" i śpimy dalej. A ja, gdy sobie zdałam sprawę jak realne jest to, co mi się śniło, jak bliski/prawdziwy jest ten koszmar, to dopiero wtedy mną wstrząsnęło jak tralala.
    Wyjaśniam jeszcze, że wbrew pozorom;) tematem posta nie jest to, co mi się śniło, tylko fakt, że rzeczywistość zaczyna przerastać senne koszmary.
  • @KOSSOBOR 01:04:21
    To nie optymizm/pesymizm. To realizm;).
    No i dobrze, że dla rówowagi są koncerty:).
  • @jazgdyni 07:50:29
    To nie nerwica, tylko konstatacja.
    Chciałoby się postawić w tym miejscu emotikonkę, że hihi,jaka gra słów. A temat jest poważny jak cholera, więc emotki jednak nie wstawiam.
  • @bez kropki 08:24:19
    Masz rację. "Temat jest poważny, jak cholera".

    A to mając na uwadze współczesną działalność niemieckich jugendamtów, wspomnianego Mao i historię dzieci po II WŚ w Norwegii.
    To jest horror oddzielony cienką błonką od rzeczywistości.

    Mamy w Polsce raczej model śródziemnomorski rodziny. Silny, zwarty i tradycyjny. Model nordycki, czy anglosaski jest dla nas nie do przyjęcia.
    Tam więzy są czysto fikcyjne. Idioci, których mamy w nadmiarze, mogą myśleć o zaadoptowaniu takiej kultury u nas. Czy ktoś się pyta narodu?

    Jeszcze jedna przyczyna, żeby z tego euro-grajdoła uciekać, jak najszybciej.
  • @jazgdyni 08:38:16
    Łatwo powiedzieć "uciekać", gorzej określić dokąd. Na Białoruś??
  • @jazgdyni 08:38:16
    PS. Hitleramty, Mao a do tego przyziemna, brutalna proza życia: podatki, pobory, polityka antyludzka (nazywana prorodzinną), ochrona zdrowia (dobry żart) i inne takie... - Co tam daleko szukać Mao! (N.b. nasi za komuny, zapatrzeni w Sowiety, mieli podobne plany - szkoły z internatem dla wyróżniających się uczniów, czyt. oderwanie ich od rodzin i przeróbka na mięso dla ideologicznych armat). W tej sytuacji narzucenie nam obcych wzorców (np. anglosaskiego zimnego wychowu), to już w sumie kwestia czasu. Nie piszę tego po to, by siać defetyzm, tylko żeby uświadomić zagrożenie a to w celu zebrania sił do obrony, żeby się nie dać zaskoczyć jak juz będzie po herbacie.
  • @@@
    To wcale nie jest koszmar senny. Nie rozumie tego tylko ten kto nigdy nie wpadł w łapy systemu. Pewnego pięknego dnia może wasz dom odwiedzić trójka zażywnych dam. Otrzymały donos od sąsiadów, że od Was słychać płacz dziecka, albo, że dziecko bawi się z groźnymi psami, albo, że jest wychudzone i głodne. Jeżeli nie wpuścicie - przyjdą z policją i kuratorem. Panie bezceremonialnie będą węszyć po kątach. Wypatrzą kruszki na stole, brudne kalosze dziecka i umazaną buzię. Jeżeli dojdą do wniosku, że dziecku coś zagraża ( trzeba brać poprawkę na ich kurze mózgi) mają prawo zabrać dziecko " na pniu" i powiadomić o tym sąd rodzinny. Potem paragraf się znajdzie. Najgorsza sytuacja jest gdy rodzice "się stawiają". Znam przypadek, że oskarżono ludzi o skrajną nieodpowiedzialność bo 3 letnie dziecko jeździło na spokojnym kucyku. Znam przypadki aresztowania dzieci, bo w domu była impreza. To, że dzieci spały a dorośli pili tylko dobre wino nie było żadnym usprawiedliwieniem. To wszystko przypadki z pracy dyplomowej mego syna. Nie mogę wdawać się w szczegóły z przyczyn formalnych. Ale przyjdzie na to czas.
  • @bez kropki 08:44:43
    Na Białoruś??

    To może nie jest taki głupi pomysł? Sam o tym myślałem.
  • Na dzień dobry ... pozdrawiam :)`
    Taak. Mam wrażenie, że poza tym, że nie wiadomo do czego ten stan przyrównać- snu czy jawy, to... wszystko się zgadza. Ano tak to właśnie jest. Najstraszniejsze, że jedyne, co wzbudziło przerażenie, to niemożność nazwania stanu w jakim się znalazło, cała reszta jest... no właśnie - jaka...wdrukowana, oswojona, przyzwyczajona? Straszne.

    Gdybyś miała chwilkę, to jestem tu (nie jest to reklama portalu, po prostu tu mam miejsce i piszę;)):

    http://3obieg.pl/baba-na-rybach-odcinek-1

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej