Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
166 postów 8686 komentarzy

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Protest przeciwko GMO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Znalezione na demotach. Nie wiem czy to prawda, nie dam rady zweryfikować. Na wszelki wypadek polecam uwadze, bo rzecz ma znaczenie strategiczne (TAK. Niestety).

 

Zastanawiałam się, czy nie umieścić tego w polityce albo zgoła w zakładce "wojsko". Tak, tak. Można bowiem nie mieć nawet armii, ale jak mamy przeżyć bez wody (patrz próby przejęcia wodociągów przez obce firmy, czy prywatyzacji wody, o czym pisali inni blogerzy na NE) i żarcia (szykowana nam bida z GMO)??

 

Od siebie dodam jeszcze tylko tyle:

- pytanie: ktoś ma pomysł, jakby tu zorganizować akcję mailingową, albo co, żeby drogi p.rezydent jednak nie podpisywał tego gówna (ustawy)?

- plotka: ponoć GMO już się u nas od lat uprawia, na dziko i ogólnie "tak sobie" (a pszczoły padają swoją drogą i pszczelarze się na to od paru lat skarżą);

- FAKT: parę krajów UE wprowadziło u siebie moratorium na to gówno (GMO mam na myśli). A nam któryś z naszych umiłowanych przywódców (niestety nie pamiętam który), bezczelnie (iście po kopaczowsku) wmawiał, że musimy wprowadzić GMO, bo Unia tak nakazuje i jak nie wprowadzimy, to zapłacimy olbrzymie kary. (Swoją drogą to się zastanawiam, czemu tego drania nie obchodzą kary za brak np. recyklingu biomasy, ale to już inny temat). Ciekawe, że Francja, Niemcy i jeszcze ktoś tam tych kar się nie boi? Im nie grożą? A może w ogóle straszenie tymi akurat karami to fikcja??

Zwłaszcza ostatni punkt polecam uwadze Czytelników.

Poza tym czuję się dobrze, auto mam sprawne, airgana w domu nie posiadam, ani nie zamierzam popełnić samobójstwa;).

KOMENTARZE

  • V
    Czolem!
    Walcz
    /przepraszam za sredniej jakosci wklejke/

    http://www.youtube.com/watch?v=j8WLYzA0lCs

    Pozdrawiam
  • Wkurzona kobieta
    jest gorsza od airguna. Drżyj POlszewio.

    Mamy instytuty wraz z zakładami doświadczalnymi w Boninie, Skierniewicach, Brzeznej, Świerklańcu, Lipowej dostarczają one dla producentów polskie odmiany dostosowane do polskich warunków klimatycznych i kultury uprawy, a teraz będziemy kupowali licencje na GMO.
    Większość tanich olei spożywczych produkowana jest z kukurydzy lub soji GMO, a z kolei oleje wchodzą w skład wielu produktów spożywczych, więc stało się...
    Chociaż 16.11.2012 ukazał się komunikat

    Będzie zakaz uprawy GMO w Polsce. Zapewnił o tym dzisiaj minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba. Ma to umożliwić przyjęta na poprzednim posiedzeniu Sejmu ustawa o nasiennictwie przygotowana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

    Stanisław Kalemba powiedział, że dzięki nowym przepisom ustawy, w życie wejdzie rozporządzenie zakazujące upraw roślin GMO. Chodzi głownie o kukurydzę MON810 oraz ziemniaki amflora.
  • @Anderson 13:14:36
    Ja właśnie nie bardzo daje radę walczyć (tak chwilowo się zdarzyło). Jedno co mogę, to pisać i uświadamiać. Ludzie NIE wiedzą o szykowanej ustawie (raczej"ustawce"), nie są świadomi zagrożeń związanych z GMO (ekologicznych, ekonomicznych, strategicznych, politycznych, zdrowotnych i innych), nie wiedzą o w/w cynicznym kłamstwie nt. rzekomej niedopuszczalności moratorium.

    Dzięki za koment i odwiedziny. Miło Cię widzieć znów na NE.
  • @tadman 13:19:19
    Serio będzie zakaz?? I jeszcze pytanko: to Monileś tam, to jest roundupready, czy to z białkiem Cry?
  • @bez kropki 13:23:07
    :) tez u mnie cienko- stad byc maze zacofany komentarz ...
    Klamstwo dotyczy nie tylko zakazow unijnych ale i umow a przede wszystkim naszego rzekomego dlugu! ma to do siebie, ze trudno je wykazac bo ma bardzo glebokie korzenie, tak glebokie, ze oszusci w swoje klamstwo wierza, a jest tak stare, ze nikt nie wie /?/ kto sklamal pierwszy.... i dlaczego; Nie mniej trzeba pisac bo inaczej nie dojdziemy.
    Trzymam za Ciebie :) Zdrowia!
    PS. Zawsze jeszcze mozna liczyc na Nasz Prosty Chlopski Rozum! oraz balagan w papierach- czyli: i tak posiejemy swoje zboze i bedziemy sadzic swoje ziemniaki /ot chocby przez pomylke, wcale nie ze zlej woli ;p/ a jak kto wlezie w szkode!!! to kosa albo kosiarka! jest tyle maszyn rolniczych... niektore stoja bezczynnie i do tego sa mocno zardzewiale... a co to, malo u nas wscieklych zwierzat?! Widzisz one nie wiedza z kim zadzieraja, naprawde :)
  • @bez kropki
    To JEST problem.
    Bo np. takie białko, jak prion, działa jak żywe. Kto wie co się z tego może wyląc.

    Poz
  • @bez kropki 13:34:20
    A może wystarczy zakazać patentowania jakichkolwiek tworów biologicznych i to wystarczy?

    Myślę, że to wielokroć lepsze rozwiązanie, bo wtedy jeśli wytworzy się sztucznie jakąś roślinę szkodliwą, ale ekspansyjną, to naukowcy mogą z tym walczyć tworząc jakąś kontrrośline, która ją wyprze. Mogą też te rośliny dowolnie badać, eksperymentować i wykazywać ich szkodliwość, a to wystarczy by karać tych, którzy sprzedają trujące rośliny jako żywność - nie potrzeba do tego żadnego dodatkowego prawa. I wtedy walka toczy się na polu biologicznym, naukowym. A gdy są patenty, to walka będzie prawna i polityczna, a taka na pewno będzie wielokroć bardziej szkodliwa i dla ludzi i dla przyrody - bo prawo może zadekretować, że coś co jest szkodliwe nie jest szkodliwe, albo, że coś jest nieszkodliwe jest szkodliwe i wtedy można dowolnie czymś szkodliwym szkodzić, albo zakazywać zdrowej żywności. Dlatego lepiej nie nakazywać, nie zakazywać i odczepić się od przyrody. Państwo nie powinno się do przyrody mieszać!
  • trochę więcej o samej akcji przeciw gmo
    http://wetodlagmo.pl/
  • @jazgdyni 14:02:48
    No właśnie! Dobrze, że ktoś to powiedział i nie ja. No, bo taka roślina transgeniczna (genetycznie molestowany organizm - widziałam na necie taki termin ślicznie oddający istotę sprawy), jak zacznie produkować nowe białka, dotychczas nie występujące w przyrodzie sekwencje aminokwasów, to kto wie, co otrzymamy??! Nikt nie wie.
  • @GPS 14:35:11
    IMHO to nie państwo zaczęło owo mieszanie się do przyrody (tu: mowa o GMO), tylko koncerny. Państwo to my. (Bez względu na to, jak bardzo ten pogląd nie podoba się liberatrianom - hihi). Państwo to my. Ja, TY, on, ona, ono, my, Wy, oni. Ergo: jak jakiś ktoś (koncern, HItler, inny gad) chce nam zrobić kuku, to państwo ma psi obowiązek się/nas bronić. Ergo: stosując te czy inne rozwiązania formalne (moratorium) bronimy naszego zdrowia I WŁASNOŚCI (do plonów, pól, lasów, UGORÓW, ROŚLIN i ZWIERZĄT).

    Poza tym to nie patenty szkodzą (choć są obrzydliwe, szkodliwe i w ogóle bandyckie, mam na myśli patentowanie życia czy żarcia). Szkodzi samo GMO jako takie a raczej jego uwalnianie do środowiska. Bo samo GMO, to niech naukowcy badają, ależ proszę bardzo! Taki np. aspartam (chwilowo zostawmy na boku kwestię jego wątpliwej użyteczności) jest produktem metabolizmu bakterii GMO. Tyle tylko, że z labu/fabryki wydostaje się na świat sama czysta substancja a nie genetycznie zmieniony organizm, czy obce białka (priony - patrz mądry koment "jazgdyni"). Ergo: szkodliwość GMO jest tu zredukowana do minimum a osiągamy zysk jakim jest tania synteza potrzebnego (no, powiedzmy) związku chemicznego. - Ten model stosowania GMO raczej nie budzi wątów.

    Podsumowując: niech ludzie pracują nad GMO, niech badają, niech robią nowe leki i cuda na kiju (i to niech se patentują), ale niech tego NIE:
    - wypuszczają do środowiska,
    - w dodatku masowo (zresztą to już prawie wszystko jedno),
    - każą nam jeść (I TO BEZ MOŻLIWOŚCI WYBORU!!! - Co na to libertarianie?!)
  • @ola.la 14:56:44
    DZIĘKI za link.
    Ludzie, idźcie oglądnąć tę stronę. Linkujcie skąd się da i dokąd się da. Tyle możemy zrobić. Uruchomcie te szajsbuki, naszeklasy i inne rupietasy, spamujcie, także tą stronką ile wlezie.
  • @Anderson 13:49:31
    Byłoby piknie. Ino, widzicie baco, to może być tak, że nam się na polu ulęgnie kundel, czyli mieszaniec GMO z nonGMO i wpadnie takie Monsanto, znajdzie u nas mieszańca i nas przez sądy przeczołga, żeśmy mu własność intelektualną ukradli. Wtedy kosa nie pomoże:(. Tu by trza raczej odwrotnie: ja se uprawiam nonGMO a tu mi kundla na polu znaleźli, znaczy zanieczyścili mi glebę, ziarno, nasmrodzili i zwiali a za to należy się sąd, i za zniszczone ziarno, i za zanieczyszczenie gleby i ekosystemu mego pola, i za palpitacje i wapory, jakich doznałam na tym tle.
    Tyle tylko, że którego z rolników stać na takie badania? A pomocy oni nie przyjmą, bo:
    - nie ma jej kto zorganizować (głupie społeczeństwo ma rzecz w d*ie),
    - sami są na ten temat ciemni jako sempiterna Afrokogośtam.
  • @bez kropki 13:34:20
    Noż nie rozumiem. Dupę na okrągło znam, białko Cry coś ze słyszenia, ale czynności monić nie znam żadną razą.
    Tu jest więcy.
    http://www.ppr.pl/artykul-zakaz-uprawy-gmo-w-polsce-172773-dzial-3939.php

    Jak znam życie, to będzie nielegalny rynek na to ziarno, a taka kukurydza nie nosi przy sobie DO i jak ją wylegitymować. Przecież nie będą jej robić badania na DNA bo to kosztuje i długotrwałe jest.
    Ale pisałem, że oleju z modyfikowanych genetycznie roślin używamy od lat. Kiedyś na etykiecie stało, że ów olej z nich pochodzi i był tańszy niż z niemodyfikowanych.
  • @bez kropki 15:31:21
    i wpadnie takie Monsanto- :)
    no i co?!
    1: No to sie Monsanto odpowiednio przywita: Teren prywatny, Monsanto wstep wzbron/ w skrocie WON!/ a pod spodem mala tabliczka: uwaga wsciekly pies i szalejace koty!- zeby nie bylo, ze sie nie ostrzegalo
    2: No to sie Monsanto przywita modyfikowanym chlybem i solom! a i bimbru modyfikowanego nie poskapi wedle przyslowia gosc w dom, gmo won :) i pokaze stado krow i kazda po dwie glowy, takie ci plony mamy!
    /cos jak Szewczyk Dratewka i Smok// Wyobraz sobie mleko laciate, z podwojglowokrowa na opakowaniu w promocji oraz nagroda za pierwsze miejsce w ogolnopolskim konkursie mleczarskim, zloty medal - byly pamietam takie idiotyzmy kiedys//jest jeszcze pomysl na strachy na gmo- modyfikowane strachy na zmodyfikowane wroble... Od tych modyfikacji to po wsi nie wroble a smoki lataja i bronic sie trzeba! ... itd. Tak, mamy w tradycji smoka i nie zawahamy sie go uzyc!/
    ................
    Bez Kropki- ten papier podpisuje personalnie 1 osoba, tak? Ty podpisujesz? Ja tez nie. no to sorry. To jest wszystko niewazne! bo: Państwo to my! :) a my sobie poradzimy :) bez nich... "Spoko siorka, bedzie gut" To jest Polska, cos wymyslimy zanim ono, to monsanto, wpadnie. Chyba, ze nam zmienia konstytucje... a no to wtedy ... wtedy tez cos wymyslimy. Nie rzucim ziemi- to mi spiewano w kolysce kiedym byl dziecieciem.
  • @bez kropki 15:31:21
    "głupie społeczeństwo ma rzecz w d*ie"
    Wczesniej myslalem, ze wypada byc poprawnym i nie obrazac rodakow i szukac winy w niedoinformowaniu, lecz teraz widze, ze me myslenie bylo nie wystarczajaco uzasadnione, natomiast ta "glupota" w pelni oddaje obraz "wyksztalcenia" naszego narodu. Dorzucmy do tego jeden ze sportow narodowych- Biernosc i juz mamy jak na tacy te kilka symptomow opanowania, podporzadkowania, poddanstwa i to bez oddania jednego strzalu.

    GPS
    Niestety to nie wyglada tak jak Pan mysli, zreszta Panski pomysl niczym nie rozni sie od dazen obecnego Nierzadu, efekt ten sam.

    Wszystko postawione na glowie, a Zycie jest teraz i tylko teraz jest jedno, zatem musimy byc naprawde bardzo glupi obierajac droge GMO i innych nienaturalnych i nieludzkich rozwiazan w najmniejszy nawet sposob je niepodtrzymujacych.
  • @Anderson 16:28:52
    Oczadzona różnymi tu sprawkami, nie wiem, czy w pełni nadążam za Twym tokiem myślenia.
    Tablice "Monsanto weg, teren prywatny, wściekły Cerber nieszczepiony" to dobry pomysł, wart propagowania.

    A w tej kołysce to fajnie Ci śpiewano. Widać niektórzy tak mają;). Ja swojemu młodemu śpiewałam "Pierwszą kadrową". Ten utwór dobrze się wpasowywał w rytm kroków i bujania wózkiem na spacerze i jak bum, bum, tylko przy tym młode usypiało! Patrzyli na mnie jak na głupią, gdy publicznie, kołysząc dziecko maszerowałam po parku i ulicach z pieśnią na ustach:), i do rytmu "Pierwszej kadrowej";)))).
  • @prof. Czejna 16:30:29
    Nie chciałam nikogo obrażać. Chodziło mi o stwierdzenie faktu. Smutnego i dosyć przerażającego:(.
  • @bez kropki 15:26:23
    Moim zdaniem żadnymi szykanami państwa nie powstrzyma się nauki. Jeśli da się stworzyć biologicznego potwora, który nas wszystkich zje, to on prędzej czy później powstanie i nas zje. Szykany i zakazy państwowe ograniczające wolność naukowców, zakazujące im jakichś badań czy twórczości, spowodują tylko i wyłącznie osłabienie niezależnych od państwa naukowców, którzy mogliby stworzyć kontrpotwora, który pokonałby tego pierwszego potwora. A ten pierwszy potwór i tak zostanie zrobiony przez naukowców na służbie państwa.

    Biologia nie zna granic państwowych. Jeśli da się zrobić szkodliwą roślinę, która wyprze w naturze inne pożyteczne rośliny, to zrobią ją na Białorusi czy w Chinach i wiatr ją i tak do nas prędzej czy później przygna i żaden celnik tego nie powstrzyma. I nie będziemy się mogli obronić przed tym, bo naukowcy będą ograniczeni państwowymi zakazami.
  • @GPS 18:47:19
    A moim zdaniem (wybacz proszę powtórzenie) państwo to my. Druga sprawa: nie mówię o ograniczaniu nauki, lecz zbrodniczych (jak dla mnie) planów tych debili, czyli uczniów czarnoksiężnika opłacanych przez koncerny.

    Zrozum (jeśli potrafisz), że tu nie chodzi o ograniczanie naukowców, lecz o ograniczanie uwalniania GMO do środowiska. (To zdanie przeczytaj na głos i tak kilka razy).

    Naukowcy jak chcą, to niech se krzyżują zgoła UFO z UFO, niech się w tym tarzają, niech to nawet żrą (ino sami!), ale niech nam żadni naukawcy (literówka zamierzona i nie mylić z naukowcami) nie narzucają, że będzie to wszechobecne i nie będziemy mieli wpływu na to co uprawiamy, jemy, POSIADAMY itp. Rozumiesz, co napisał przedmówca, że na olejach i in. wyrobach nie ma słowa o tym, że to wyrób GMO? Że przez to konsument nie ma prawa wyboru?
    Rozumiesz różnicę między badaniami (nauka) a uwalnianiem do środowiska, wprowadzaniem do obrotu (cyniczny handel naszym zdrowiem)?
    Jak nie rozumiesz, to trudno, nie wiem jak to jaśniej wytłumaczyć. A jak rozumiesz a mimo to piszesz o tych bidnych uciśnionych naukowcach, toś taki szkodnik jak i te naukawce od GMO. Sorry, ale tak to bangla - nikt tu nie mówi o powstrzymywaniu nauki. Mówimy o powstrzymywaniu handlujących towarem, który nam szkodzi, którego nie chcemy (a który się nam podstępem i zgoła przemocą wpycha do gardła), który narusza nasze prawa, w tym własność.
  • Podpisz się przeciwko GMO w Polsce.
    www.wetodlagmo.pl
  • @GPS 18:47:19
    Czolem GPS :)
    Podobno na wschodzie sa farmy karaluchow- bardzo mniam- bialko! a tera sobie przedstaw karalucha giganta :) Big mniiiama i chyba za darmoche bo moznaby hodowac na wysypiskach :) a potem... karalucha giganta w radzie nadzorczej Koncernu spozywczego produkujacego pasztet z Giepeesa :) /bo karaluchowi najbardziej podchodzily twarde dyski i styropian/ No bo jak szalec to na calego, co sie bedziemy ograniczali... naukowo :)
    Pozdrawiam serdecznie /i nie zeby cos ten... ale wiesz :)/
  • @bez kropki 15:31:21
    "...Tyle tylko, że którego z rolników stać na takie badania?.."

    Kasa to mało. Te rośliny mają wpisany w patent zakaz prowadzenia badań nad nimi. Zatem oficjalnie sprawdzić nie można. Można tylko nieoficjalnie i trzeba mieć dojścia i zaufanych ludzi.

    Tak samo sprawa wygląda z badaniami w instytutach / placówkach.

    Dlatego w Polsce badania nad GMO ogłoszone niedawno wyszły całkowicie pozytywnie. Takie badania wychodzą pod nadzorem producenta.

    Seralini we Francji zdobył nasiona do badań ijego ekipa robiła je bez wglądu zainteresowanego koncernu. Dlatego jest taka nagonka na Seraliniego..
  • @bez kropki 18:58:01
    Tak, państwo to my. A dokładniej: państwo to nasz aparat przemocy, państwo to nasza przemoc, państwo to to, co pozwala nam legalnie stosować przemoc wobec innych.

    Nie ma sensu zgoda na zrobienie potwora, ale zakaz wypuszczania go z laboratorium. Jak już zrobimy potwora, to on prędzej czy później z laboratorium ucieknie. No i dodatkowo żaden zakaz wychodzenia potworów z laboratoriów nie powstrzyma potworów, które przyjdą z innych krajów.

    Wszelkie ograniczenia państwowe (a zatem przemoc) dla naukowców, nawet jeśli jest to tylko ograniczenie wypuszczania z laboratoriów, tylko osłabiają możliwości bronienia się przed potworami, które przyjdą z zewnątrz.

    GMO, którego naturalne rozpowszechnianie się można kontrolować nie jest niebezpieczne. Jeśli ktoś niezbicie udowodni, że taka żywność szkodzi, to tego po prostu nikt nie kupi, a jeśli udowodni słabo, to jedni kupią, a inni nie, i być może ci, którzy kupią, bo uwierzą w słabe badania szybciej wyginą. Nadal nie ma nic w tym złego. To jest bardzo słuszne i dobre, że ci, którzy wierzą w niepewne, czy oszukane, czy przekłamane, badania naukowe wyginą. Ale może oni właśnie przetrwają, a wyginą ci, którzy będą kupować gorszą i droższą żywność naturalną. Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo.

    GMO jest złe gdy będąc szkodliwe może się uwolnić do środowiska i w sposób naturalny je zatruć, tak że się tego nie da opanować. To jest złe, ale żadne urzędnicze metody przed tym nas nie ustrzegą! Żadne zakazy, nakazy i pieczątki nic na to nie poradzą. Jeśli da się stworzyć taką niszczycielską roślinę, to ona prędzej czy później powstanie i prędzej czy później wyjdzie z laboratorium (choćby na bucie pijanej sprzątaczki), jak nie u nas, to w Gwatemali.

    Z takimi roślinami, czy innymi tworami biologicznymi, nie wygramy biurokracją! Nie unieważnimy ich pieczątkami, nie zwalczymy pismami i procesami! Z nimi trzeba walczyć biologicznie, chemicznie, fizycznie! Ograniczając zakazami naukowców, rolników, czy firmy zajmujące się żywnością spowodujemy tylko to, że utrudnimy walkę ze szkodnikami biologicznymi.

    Pieczątki nie powstrzymają wariata przed stworzeniem potwora, ale powstrzymają naukowców, którzy będą chcieli stworzyć kontrpotwora. Zakaz wychodzenie z laboratorium powstrzyma być może naszego naukowego kontrpotwora, ale nie powstrzyma potwora wyhodowanego w tajnym laboratorium (wojskowym lub mafijnym), czy też legalnego gwatemalskiego.
  • @Maciej Ka 20:50:10
    > Te rośliny mają wpisany w patent zakaz prowadzenia badań nad
    > nimi. Zatem oficjalnie sprawdzić nie można. Można tylko
    > nieoficjalnie i trzeba mieć dojścia i zaufanych ludzi.

    O! To jest to o czym piszę! Naukowcy są ograniczeni! Utrudnia im się badania. No to jeszcze bardziej im to utrudnijmy przez dodatkowe zakazy i biurokrację. To jest bez sensu! Zamiast znieść głupie prawo patentowe, to do tego głupiego prawa dodamy jeszcze głupsze, bo zakażemy w ogóle sprowadzać do Polski GMO, a więc jeszcze trudniej będzie to badać. Wtedy jak nam to w końcu wiatr przywieje, to będziemy już całkiem bezradni, bo nie będziemy wiedzieli co to jest, jak się zachowuje, jak działa itd...
  • @ Kropka
    Q., podpisujemy, maszerujemy i ..................... NIC!!!

    System jest domknięty - nic od nas nie zależy.
    Robią, co chcą. Z wszystkim.

    W Szczecinie radni chcą... dofinansowywać robienie dzieci w szklance.

    Jedyna zdrowa reakcja - to reakcja Brauna. Już się na niego rzucili.
  • @Maciej Ka 20:50:10
    O! O tym to nie wiedziałam. Nie ma to jak wymiana informacji!
  • @GPS 22:31:05
    IMHO błąd na błędzie i błędem pogania.
    Zostawiam kwestie państwowości, bo to inny temat. Ja w każdym razie ZAWSZE wymagałam od organów państwa przyjęcia pozycji, że państwo to ja-obywatel. Działa. Nawet z organami represji. Trzeba po prostu znać swoje prawa. I się identyfikować z państwem. Ale to temat rzeka i może go zostawmy.

    Z wypuszczaniem potworów - mówimy RÓŻNYCH rzeczach. Sorry. Nie da się tak dłużej ględzić każde o czym innym.

    "GMO, którego naturalne rozpowszechnianie się można kontrolować nie jest niebezpieczne." Otóż NIE da się kontrolować rozpowszechniania GMO.

    "Jeśli ktoś niezbicie udowodni, że taka żywność szkodzi", - udowodnił. I co z tego.

    "to tego po prostu nikt nie kupi" - kupi, kupi, bo towar NIE jest oznaczony jako GMO lub nonGMO. Nieświadomy kupi. I żeżre.

    "a jeśli udowodni słabo, to jedni kupią, a inni nie, i być może ci, którzy kupią, bo uwierzą w słabe badania szybciej wyginą. Nadal nie ma nic w tym złego. To jest bardzo słuszne i dobre, że ci, którzy wierzą w niepewne, czy oszukane, czy przekłamane, badania naukowe wyginą." Wybacz ostre słowa. Trudno jednak znaleźć inne niż "zmień dilera".

    "Ale może oni właśnie przetrwają, a wyginą ci, którzy będą kupować gorszą i droższą żywność naturalną. Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo." To już raczej wiadomo. Ci, którzy kupują lepszą (nie gorszą - nie wiem skąd Ci się wziął taki pomysł, miałeś gorączkę, czy co?! Taki łebski chłop a tak majaczy - to nienormalne) i droższą żywność naturalną nawet na oko wyglądają lepiej. Popatrz na przedstawicieli klasy niższej i średniej lub wyższej w takim USA:). Różnice (w rozmiarze ubrań a zatem i poziomie cholesterolu i in.) widać gołym okiem:).
  • @GPS 22:38:06
    Naukowcy NIE są ograniczeni. Robić se mogą co zechcą. NIe wiem skąd CI się bierze taki dziki pomysł, że protest przeciwko GMO to zamach na wolność badań. Wyczuwam albo niedoinformowanie, albo złą wolę.

    PS. No i tu nie chodzi o "pieczątki powstrzymujące potwora", tylko o zakaz sprzedaży potwora. Że tam czasem zdarzy się awaria i coś się z labu wypierdnie, to inna sprawa, nie tak groźna.
  • @KOSSOBOR 04:31:56
    A bo to państwo nie jest nasze. Ktoś nam je zabiera. Tak to odczuwam.
    Robienie dzieci w szklance to na mnie działa jak płachta na byka - NIE MA WYSTARCZAJĄCEJ OBSADY NA PORODÓWKACH! NIE MA NA LECZENIE. A te skurwysyny (wybacz, nie znam eleganckiego słowa, poza tym tu trzeba nazwać sprawy po imieniu), no więc te pomioty padłej hieny chcą naszą kasę wydawać na produkcję nowych ludzi (w dodatku nie wiadomo czy do końca zdrowych)?! A może by tak, do kurwy nędzy zacząć od wyposażenia porodówek, potem zrobić refundację rehabilitacji mięśni dna miednicy (ponoć jesteśmy jedynym krajem w UE, który tego nie refunduje, nawet speców u nas od tego nie ma i dlatego kobiety okaleczone na porodówkach cierpią potem całe życie!!!! O takie *uje małe, miękkie, niedorobione, co na to kasy nie dają!!!!!) a dopiero potem się zastanowić jak napędzić reprodukcję?
    No, ale u nas się nie da logicznie i po kolei. U nas musi być na głowie i od d*y strony. TFU! A żeby ich wciórności, AMEN!
    Żeby tak sraczkę do końca życia miał ten jeden z drugim bałwan, do którego nawet nie podjedziesz z tematem rehabi dna miednicy a dziad gęga o invi, co spraw dobry Boże na niebie!
    Wybacz emocjonalny ton. Ale mnie wkurwia ten absolutny absurd.
  • @bez kropki
    Jak sobie uzmysłowię tych wszystkich jeźdźców Apokalipsy - te różniste GMO, wojny, eutanazje, aborcje, in vitro, pigułki antykoncepcyjne, energetykę jądrową, głowice atomowe, te fluoryzowane pasty do zębów, ołowiowane pomadki do ust, przymusowy holocaust szczepionkowy, te wszystkie kancerogenne C 2ileś w większości żywności, te aromaty identyczne z naturalnym - etc, etc - to się w ogóle dziwię, że jeszcze żyjemy. I ci od NWO też się dziwią, więc wciąż przyspieszają proces holokauszczenia.
  • @bez kropki 10:33:37
    Po pierwsze: Ty się nie denerwuj!!! No!
    Po drugie - i tak łagodnie napisałaś. Ja słów nie mam /nooo... mam.../ na gnoi. Napisałam o tej szklance /to z Michalkiewicza :)/, bo to zeszło /?/ do poziomu rady miasta!!! Noż q. !!!

    A płeć ma odtąd być kwestią "umowy q. społecznej"!!!
    To nie jest tylko kwestia "naszego" gównianego państewka, tu idzie o przemeblowanie CAŁOKSZTAŁTU! Armagedon.
  • @sigma 15:06:25
    Tak. Fizycznego, ale i mentalnego.
  • @KOSSOBOR 03:45:42
    Co do denerwowania, to czasem trzeba po prostu odreagować. Po prostu dla zdrowia. Po prostu;). Siaki młotek mi dać, coś nim rozpier*lę, to mi się poprawi:).

    A płeć jako wynik umowy społecznej, to hmmm... Dopóki społeczeństwo nie będzie się pastwić nade mną/mojem przychówkiem/swatem/świnką morską/gilotynką/innym członkiem rodziny w kwestii jak się umówić co do jego/jej płci, to jeszcze wyczymam.
    Natomiast co do tych, którzy każą mi wierzyć w pier*ły typu że jego/jej płeć jest skutkiem czegoś tam dżenderowego, to od dawna rośnie we mnie światopogląd: Chłop to XY, baba to XX (o ile dobrze pamiętam). Tak, jestem ograniczona. Tak, jestem nietolerancja a Wy, towarzyszko (nie Wy, Kossobor, tylko ten hipotetyczny homoniewiadomo), musicie tolerować mój światopogląd. Bo ja taki dżender mam, że chłop to z siekierą (a co najmniej szwajc. scyzorkiem) a baba to walkiria (może być z młotkiem w charakterze leku na uspokojenie), ament.
  • @bez kropki 15:18:55
    nic nie mówię, ale aminokwas to sekwencja trzech nukleotydów. Takich tripletów (czyli trójek) jest 64 możliwych - i więcej nie ma. Jest to uniwersalność kodu genetycznego - czy jakoś tak. Ogólnie się zgadzam jak najbardziej, ale w szczegółach coś mi nie gra.
    Chyba, że się mylę. W takim razie proszę mnie poprawić.

    Poza tym artykuł bardzo dobry. 5*
  • @bez kropki 10:16:00
    hihi...
    "jestem nietolerancyjna. Jako jednostki uważające się za tolerancyjne muszą Państwo tolerować moją nietolerancję". Popieram.

    PS. Młotek? Po co młotek? Lepszy klucz nr 32 w charakterze narzędzia do manikiuru ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej