Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
168 postów 8798 komentarzy

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

petycja w sprawie zmiany ustawy o szczepieniach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Proszę poczytać, o tu:

 stopnop.com.pl/tag/petycja-stop-nop/

i podpisać. I nie trząśc portkami - myślący i tak są już na listach proskrypcyjnych;). Mamy wszak RODO. To ciekawy temat, ale o RODO to może innym razem). Proszę wybaczyć żarcik. Projekt ustawy wydaje się rozumny. Przeczytajcie. Proszę. Kto może niech podpisze.

To nie jest tak, że szczepionko-sceptyczni są proepidemikami (jak ostatnio się programuje lemingi w majnstrimie). U nas szczepienia stoją na głowie. Trzeba je postawić na nogi. 

 

 

KOMENTARZE

  • Rozumiem,
    że Delfina postawi pod petycją choćby słoneczko ew. krzyżyk.
  • @ Autorka
    Dzięki za link.

    5*

    Ukłony
  • @tadman 13:01:04
    Delfina to już umie się podpisać (no, prawie - hihi). Niestety jako dziecko (do tego Polka, do tego dziecko białe, chrześcijańskie i z rodziców hetero) nie ma ona praw obywatelskich. Podpisze się za to najbliższa rodzina. Choć tyle możemy zrobić. Znajomi na ogół odmawiają podpisania się. Nie wiem czego się boją. Bo ja to się boję gł. dalszego ograniczania dostępu do fachowców od szczepień (w Pchlewie parę lat temu zamknięto punkt konsultacyjny i teraz mam wybór: szczepić się lub nie, nie mam możliwości szczepienia wg indywidualnie dobranego kalendarza, rzeczywistych potrzeb itp). No bo władza, jak to zwyczajnie komuniści, powie "macie szczepionki, to sie szczepta i *uj, po co wam punkty konsultacyjne i burżuazyjny indywidualizm".
  • Historia się powtarza.
    http://idb.neon24.pl/post/67443,list-do-senatu-nowelizacja-ust-o-chorobach-zakaznych

    http://idb.neon24.pl/post/140883,bez-spolecznej-zgody-to-mozecie-sobie-kota-prezesa-szczepic

    i dalsze: http://idb.neon24.pl/tag/6497,szczepienia
  • @bez kropki 13:18:25
    Boją się, że kiedy Dobra Zmiana przeszwarcuje się w Złą Zmianę to nic im nie zrobi, ani dodatkowych szczepień, ani kar, ani domiarów, ani sztrafów w jakimkolwiek wymiarze.
    Młody, kiedy był w podstawówce został pogryziony przez psa, to pani doktor nakazała szczepienie przeciw wściekliźnie. Po trzeciej serii pojawiła się pokrzywka, więc w te pędy do zakaźnego szpitala gdzie szczepili, a tam pani doktor stwierdziła kategorycznie, że ta szczepionka nie uczula i pewnie to ma po truskawkach. Moje uwagi, że nigdy nie miał uczulenia na truskawki ucięła autorytarnie, że teraz ma i szczepienia nie wolno przerywać. Po następnej serii spuchły mu podudzia, a stopy wylewały się z adidasów. Lekarz pierwszego kontaktu powiedział, że nie podobają mu się kanały słuchowe u młodego, ale nie ma żadnych narzędzi i dała skierowanie do laryngologa. Ten z kolei powiedział, że to ostry objaw alergiczny i na cito dał skierowanie do alergologa. Tam dowiedzieliśmy się, że nasze podejrzenia były słuszne, że powodem reakcji uczuleniowej jest szczepionka przeciwko wściekliźnie i nie jest to objaw rzadki.
    Małpa z zakaźnego zapewne o tym wiedziała, ale przed zaniepokojonymi rodzicami nie chciała potwierdzić naszych podejrzeń.
    Ta krótka historyjka pokazuje jak bezczelnie łżą ci od szczepionek, więc petycja może być jak najbardziej celowa.
  • Ciekawy punkt widzenia
    szympansy, szczepionka polio, AIDS - w sferze domysłów, ale szczepionkowcy, jak wspomniana, pożal się Boże, doktor z zakaźnego nawet gdy przypiekać jej pięty powie, że szczepionka jest w porzo.
    A tak przy okazji to współczesny holokaust wywołał znowu jakiś Polak. No znowu musimy się kajać.
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=eqX2uyOwNRA
  • @tadman 22:13:56
    Pisałam już kilka razy, ale że sprawa jest ważna, to powtórzę.
    Szczepionki to lekarstwa. Tak jak antybiotyki, aspiryna i cisplatyna. Mają swój sens, skutki uboczne, wskazania I PRZECIWWSKAZANIA. A do tego tzw. zdrowy chłopski rozum.
    Pamiętamy co było z antybiotykami w latach 70-tych: przychodził zakatarzony do lekarza, z automatu dostawał penicylinę i won za drzwi, i następnyproszę. „Bo antybio ratuje życie, podnosi wydajność pracy chłoporobotników pracujących miast i wsi” itd. A w efekcie tym kolektywnym wysiłkiem wyhodowaliśmy szczepy bakcyli odporne na antybiotyki. No to konowały poszły po rozum do łbów i niedawno zaczęły jednak badać: czy zakatarzony ma wirusa, czy bakterię. Teraz nie dają antybio „z automatu”, tylko stosownie do potrzeby (rozpoznania). Uff.
    Obecnie są (konowały) na tym etapie rozwoju, że bawią się szczepionkami. Dla naszego dobra oczywiście. „Bo szczepionka ratuje życie, podnosi wydajność pracy chłoporobotników pracujących miast i wsi” itd. I też lecą z automatu.
    A wiem z Ministerstwa, że nasz „kalendarz szczepień” nie jest robiony w oparciu o rozeznanie epidemiolo (jakie choróbsko nam realnie grozi, czego w związku z tym nam NAPRAWDĘ potrzeba), tylko w oparciu o to „ile mamy kasy”.
    A do tego zamykanie punktów konsultacyjnych.
    A do tego szczepionki z rtęcią. Dla starszego przychówka mi się udało kilku szczepień uniknąć. Na groźby odparłam, że bardzo proszę o wytoczenie mi sprawy sądowej. Z zawodu jestem chemikiem, więc pouczę sąd i służbę zdrowia o neurotoksyczności rtęci, o niezbędnych ku temu dawkach, o dawkach podawanych w szczepionce i całej reszcie toksykologicznego abecadła. Dali se siana. Po cichu przyznali mi rację. No ale wobec braku punktu konsultacyjnego nie mam możliwości sprowadzenia szczepionek monowalentnych, bezrtęciowych (i co z tego, że płatnych – kto bogatemu zabroni). I starszego osobnika na parę franc nie szczepiłam. Z młodszym przychówkiem gorzej, ale to inna historia.
    Do powyższych okoliczności dochodzi fakt, że przechorowanie chorób „dziecięcych” daje odporność na całe życie, a szczepienie tylko na kilkanaście lat. I teraz mamy (po cichu) plagę różyczki i odry wśród dorosłych. Dla dzieci to na ogół niegroźne, dla dorosłych, to często stan zagrożenia życia.
    No i czekam na akcję „aborcja na życzenie, bo mama zapadła na różyczkę i nie chcemy potworka”.
    A do tego brak refundacji na badanie przeciwciał różyczki u młodych kobiet wchodzących w wiek rozrodczy albo już będących w ciąży.
    A do tego krztusiec. Jego rezerwuarem są STARSI. Więc to ich by należało poddawać antybiotykoterapii i szczepieniom, jeśli rzeczywiście chcemy krztusiec eradykować. Ale nie. Szczepione są dzieci. Czyli najwyraźniej jednak nie chodzi o eradykację krztuśca.
    A do tego zmiana stylu życia. Po wojnie, to owszem, przy dziadku chorym na skrofuły i gruźliczej krowie, a to wszystko w jednej izbie, rozumnie było zaszczepić noworodka tuż po urodzeniu, już w izbie porodowej. Ale teraz? Gdy dzieci są trzymane w warunkach wręcz sterylnych? Jaki to ma sens?!?! Rozum by nakazywał podawać rtęć, glin i obce białka, gdy masa ciała dziecka nieco wzrośnie, czyli np. w 3 -6 miesiącu życia. No, ale rozum i konowały to tak odległe zjawiska jak Alfa Centauri od Słońca.
    Masowe szczepienia całej populacji także miały sens po wojnie. Z opowieści przodków: jest rok 1945, całe wsie chorują na tyfus, czerwonkę, gruźlicę, umierają z chorób i głodu. Z Belgii przyjeżdża misja Czerwonego Krzyża ze szczepionkami z Unry. Szczepią wszystkich, bez większych badań (bo nie ma czasu, bo lekarzy jest mało, a tych wsi dużo, lekarz nie śpi, nie je, przez 20 godz. na dobę szczepi, a potem go wiozą dalej). Wiadomo, że po szczepieniach na pewno ok. 1-3 % ludzi umrze na NOP. Jednak dzięki szczepieniom nie umrze 50% wsi na tyfus i gruźlicę. Spadek śmiertelności O RZĄD (zwł. w sytuacji braku żywności i bezpiecznej wody, zimna i głodu), to coś, po co warto sięgnąć. No, ale teraz nie ma wojny i jej skutków. To po co szczepienie wszystkich kolejno, jak leci, bez badań, bez refleksji. Wiadomo, parę % pacjentów dostanie NOP, ktoś nawet umrze. Tylko w imię czego ma umierać, skoro sytuacja jest tak odmienna niż opisana wyżej powojenna.
  • @tadman 22:13:56
    PS z wyłuszczonych wyżej powodów, zmiana ustawy oraz petycja SĄ celowe.
    A bezczelni łgarze z majstrimu robią z racjonalistów jakichś wynaturzonych potworów i zwą ich "proepidemikami". Takiegebelsasyny.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej