Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
166 postów 8682 komentarze

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Lektury (nad)obowiązkowe

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czyli świadectwa historyczne, które dobrze znać a i nauczyć czegoś mogą.

 Przypadkiem wpadł mi w ręce periodyk:

„Dzieje Podkarpacia” t. VI Pamiętniki i wspomnienia, Podkarpackie Towarzystwo Historyczne, Krosno, 2001/2002
W nim: pamiętnik Franciszka Gadzały („Pamiętnik z niewoli rosyjskiej i opis położenia jeńców austriacko-niemieckich od roku1914 d 1918”) oraz wspomnienia Kazimierza Mięsowicza („Moje wspomnienia - tom IV” i „Obrona Dylągowej”). Obie te rzeczy uważam za warte przeczytania.
 
Pierwszy tytuł mówi sam za siebie. Obraz niewoli jenieckiej w Rosji dany tamże przez świadka z epoki oraz „prelegenta” (J. Dziubińską) na podstawie oględzin przeprowadzonych w obozach oraz urzędowych raportów. Streszczać nie będę. Każde sobie może książkę zamówić (choćby w trybie wypożyczenia międzybibliotecznego). Rzecz powinien poznać każdy, komu przypadnie potrzeba zwalczania sowieckich odzywek typu „A wy Paliaki żeście naszych jeńców w 1920 traktowali gorzej niż hitlerowcy”. Z w/w dokumentów można otóż poznać rosyjski standard „opieki” nad jeńcami (ostatecznie Katyń był tylko wykwitem owego standardu opieki, ale to już inna sprawa). I do tego standardu (opisanego źródłowo) porównujmy/odnośmy sowieckie skargi.
 
Drugi autor oficer „granatowej” policji, czyli mamy tu czasy okupacji (co wyjaśniam, bo może nie każdy wie co to była „granatowa”). Dokument ciekawy nie tylko dlatego, że bohater był między młotem a kowadłem (też nie będę streszczać – polecam lekturę – warto). Doskonale jest opisany wątek nadejścia nowej władzy – jak to w praktyce od kuchni wyglądało. W rozdziale o Dylągowej są wstawki nt. wojennych „zasług” Ukraińców. Ale mnie osobiście znacznie bardziej zainteresowały wzmianki nt. rosyjskiej strategii (np. dlaczego Jasło można było wyzwolić zanim Niemcy przerobili je na 98% gruzu, albo inne przykłady sławnego „nam strategia i taktika nie nużny, u nas liudiej mnogo”).
Jeszcze cenniejszą nauką z tych wspomnień jest prawo przyrody mówiące, iż „sztuką Niemca tłuką”. Czyli jak sobie radzić z reżimem. Jak konspirę robić A JAK JEJ NIE ROBIĆ i przykłady z życia. Czyli że co? Czyli lektura bardzo na czasie. O.

KOMENTARZE

  • @ Autorka
    "Jak konspirę robić A JAK JEJ NIE ROBIĆ i przykłady z życia."

    Czyli jak wywołać "kolorową rewolucję" ;-)

    Takie lektury są strasznie niebezpieczne - albo rozstrój nerwów, kipnięcie na zawał, albo rzeczona wyżej rewolucja....

    Ładne kwiatki :-)

    5*

    Ukłony
  • @Jasiek 01:24:35
    Jaśku, ładnie to tak se żartować?;). Ja zapodaję poważne lektury, dla poważnych ludzi. Żadne tam popier* typu kolorowe czy tam kuchenne rewolucje;). Mjr Mięsowiczowi akurat nie chodziło o wywołanie rewolucji, tylko o minimalizowanie strat polskich w czasie okupacji. A że ja obecnie postrzegam: 1 - walkę "wnuków AK-owców z wnukami UB-owców" oraz 2 - brak suwerenności w stosunkach z *ujnią Europejską, to dlatego lekturę abecadła uważam za krytycznie ważną. No, ale może mam wadę wzroku. Ostatecznie nie muszę (jeszcze) chodzić na marsze jesienne, ani na "spontaniczne" demonstracje potępiające kolejnych warchołów (np. odmawiających przyjmowania "biednych" "syryjskich" "uchodźców").
    Abecadło, powtarzam. Czyli rzeczy typu "jak rozpoznać prowokatora", "nie rób spotkań konspiry w domu uprzednio 'spalonym' " i takie tam podstawy. Stare, dobre, wypróbowane w praktyce zasady. Elementarz. Jak ten Falskiego;).
  • @bez kropki 09:53:08
    "Czyli rzeczy typu "jak rozpoznać prowokatora", ..."

    A właśnie mam przykład - Kazimierz Pułaski.... Właśnie/niedawno Jaśkowski powiedział/nagrał odcinek, że "Świat jest inny" nr 50 i rzecze, że Konfederacja Barska została opłacona przez City of London i co sypnęli groszem, to konfederaci mocniej się bili. A ponieważ USA zostało założone przez wywiad City of London czyli masonerię to imć Pułaski wałczył i tam stając się herosem obojga narodów nr 2, bo nr 1 był imć Kościuszko...
    A jeśli chodzi o masonów czyli rzekomych wywiadowców City of London to właśnie na NEonie dowidziałem się, że na 33 stopniu wtajemniczenia był Karaszewicz - Tokarzewski - wyszedł z Łubianki o własnych siłach - podobnie jak Okulicki.
    To takie trochę "rewolucyjne" rewelacje i właśnie tę rewolucję myślową miałem na myśli.
    Pytanie: Kim jest Jaśkowski...? ;-DDDD
    Nabawiłem się paranoi chyba :-(
  • @Jasiek 11:19:20
    Nie wiem jak to jest z masonami, na żadnym stopniu, bo nie miałam przyjemności. Wiem natomiast (z historii i obserwacji), że sowiety lubią tak od czasu do czasu podrzucić kukułcze jajo (sama bym tak robiła, bo to skuteczna technika). Ale to już inna historia. Wspomnienia Mięsowicza raczej nie wzburzają nerwów. Elementarz. Elementarz mówienia, działania, urabiania otoczenia i "tłuczenia Niemca sztuką". Poza tym dobrze się czyta. No i te refleksje uboczne... To są rzeczy nad którymi wg mnie każdy odpowiedzialny człek winien się zapoznać i podumać. A kulisy historii to dla mnie jak cebula - kolejne i kolejne warstwy odsłaniasz i przy tej czynności płaczesz...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej