Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
165 postów 8661 komentarzy

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Z serii „Pokoloruj drwala”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czyli osiągnięcia nowoczesnego systemu edukacji. Obrazek z real life’u. Z dreszczykiem.

Jakiś czas temu toczyła się na NE dyskusja o edukacji. Hasłem wywoławczym stało się rzucone przez blogerkę Izabelę Brodacką-Falzmann „pokoloruj drwala” (w jej poście jest wyjaśnienie o co chodzi). Nie znalazłam tego na NE, więc pozwolę sobie przybliżyć rzecz Jej postem z innego portalu:

www.ekspedyt.org/izabela-brodacka-falzmann/2013/03/05/7811_ile-lokci-ma-woznica.html

Pisał o „drwalu” i Andarian „spod lasu”, pisałam i ja.

Parę dni temu byłam świadkiem małej sceny w jednym SOR (Szpitalny Oddział Ratunkowy).

Przywieźli faceta. Przyjęcie, badanie, rozpoznanie: tężyczka hipokalcemiczna (z polskiego na nasze: taki niefajny skurcz wywołany dużym spadkiem poziomu wapnia we krwi).

Stażysta (młody lekarz, produkt nowoczesnej oświaty): Kalcium, kalium… Kalium 3 gramy poproszę.

Pielęgniarz (starej daty, produkt szkoły ośmioklasowej z pełnym programem chemii) i osoba trzecia (akurat przypadkiem chemik), chórem:NIE!! KalCium!

Chory: (duże oczy i przerażenie)

                                                        Koniec scenki.

 

Stażysta się kapnął i zażądał jednak kalcium (calcium). Choremu podano preparat wapnia (łac. calcium Ca) a nie potasu (łac. kalium K). Na szczęście.

Jest nadzieja, że stażysta też sobie zapamięta ową małą scenkę i nigdy więcej nie pomyli wapnia (jedynego leku w przypadku tego konkretnego schorzenia) a potasem (który podany w nadmiarze zatrzymuje pracę serca). Co za szczęście miał ten chory, że przypadkiem obok byli sprawdzony w boju pielęgniarz i chemik. (Pielęgniarza może by lekarz nie chciał słuchać??)

No dobra, stażysta może się wyrobi, ale o co tu chodzi? Ano o to, że według mego zdania ów stażysta (w końcu człek wykształcony, bo nie byle kto, tylko lekarz, i co z tego, że młody) jest wyrobem edukacji nowoczesnej. Tej, w której nie ma chemii, nie ma zajęć laboratoryjnych, jest tylko komiks chemiopodobny. Opowiastki o chemii. Skutkiem była całkowita niemożność odróżnienia leku od trucizny…

 

Na wszystko co tu piszę mam świadka (pełnoletni, trzeźwy, niekarany za składanie fałszywych zeznań).

KOMENTARZE

  • @ Kropka
    Rany boskie!!!
  • To prawie jak ci policjanci którzy
    tłumiąc zamieszki po juwenaliach kilka lat temu pomylili ładunki i wygarnęli do tłumu z "mossbergów" ostrymi nabojami zamiast gumowych.

    Nagroda Darwina.
  • @
    "a potasem (który podany w nadmiarze zatrzymuje pracę serca)."

    Pavulon już wszyscy znają, przyszła więc pora na potas. Dla niepoznaki.
    Ten "poziom wykształcenia" lekarza wpisuje się w znacznie szerszy program o nazwie DEPOPULACJA.
    Jesteśmy karmieni "prozdrowotną" solą drogową i stoimy w kolejkach (kilkuletnich) do specjalistów.

    Czytając powyższe można wyciągnąć wniosek, że wielu chorych żyje jeszcze wyłącznie dzięki... długim kolejkom do lekarza właśnie.

    PS A mówił dawno pewien mądry człowiek - najważniejsze NIE SZKODZIĆ...
  • @All
    Zapomniałam istotnego sprostowania. Otóż "calcium" wymawia się "kalcium" a "kalium" jako "kalium". Między "kalium" a "kalcium" różnica jest niewielka, ot, jedna literka. Dla pacjenta ta jedna literka oznaczała jednakowoż różnicę między życiem a śmiercią...
    Osobiście kładę to na karb erzatzu chemii (i in. nauk ścisłych) jaki ma miejsce w szkołach. Program jest beznadziejny i bezdennie głupi a może być wręcz zabójczy. Pokoloruj drwala, nie musisz umieć (nawet będąc lekarzem!) żadnych, ale to żadnych podstaw chemii...
  • @Ptasznik z Trotylu 21:34:10
    Tu możliwa jest pomyłka, błąd zawodowy. Skandaliczne, ale ostatecznie broń nienabita raz do roku sama strzela, taka natura tego zjawiska. Gdzie drwa rąbią, wióry lecą itp. Natomiast pan doktor wg mnie ZE SZKOŁY wyniósł przekonanie że "kalcium" i "kalium" to JEDNO I TO SAMO. (N.b. jak to usłyszałam, to mi się słabo zrobiło... Na korzyść młodego lekarza zapisać należy, iż wysłuchał zdania osób trzecich i pozwolił się doszkolić. Mam więc nadzieję, że będą z niego ludzie i że nigdy nikogo nie zabije myląc pierwiastki chemiczne do kroplówki.)
  • @ATMAN 07:42:28
    A mnie całkiem niedawno mówił inny mądry człowiek, że jak się ma chorego w szpitalu, to trzeba przy nim siedzieć kamieniem. I oglądać wszelkie ampułki i opakowania. Patrzeć na ręce, czy ubierają rękawiczki, dezynfekują, czy sprzęt jednorazowy otwierają tuż przed użyciem itp. Czyli trzeba mieć wiedzę taką jak personel medyczny, żeby się skutecznie opiekować chorym (i zapewnić mu bezpieczeństwo!). Przecież to obłęd i grube nieporozumienie.
    Do tego inna kwestia: od paru już lat, nowe roczniki studentów medycyny nie będą ponoć zdawały LEP-u. Czyli ten stażysta z mojej opowiastki to i tak jeszcze spec, bo odbywał staż w specjalistycznej placówce i dał się czegoś nauczyć... Potem będzie tylko gorzej, chyba?
    A jeszcze te stojące na głowie szczepienia (wg mnie czasem nawet potrzebne, tylko głupio i szkodliwie robione).
    Istotnie, jak się patrzy na to co się dzieje, można snuć DOWOLNE teorie.
    Ręce opadają i włos się jeży. Ja jednakowoż pisałam tak skromnie o "drwalu", tj. o zaobserwowanym fakcie z zakresu psucia oświaty i skutków tegoż zjawiska. Ciekawi mnie tylko, czy decydenci się nie leczą? Oni nie chorują? Może ktoś trafi na młodego lekarza po gimnazjalnym kursie chemiopodobnego komiksu i licealnej atrapie nauk chemiopodobnych? I może się wraczowi apiać pomyli wapń z potasem;))?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej