Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
164 posty 8642 komentarze

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

OFE czy ZUS?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Może to właśnie pytanie powinno nas zajmować bardziej niż naprawianie świata.

 Przypomnijmy: do końca lipca mamy czas zdecydować, czy wszystkie nasze składki emerytalne „pójdą” do ZUS, czy też drobny ich kawałek pójdzie także do OFE (oprócz ZUS).
Kto nie zrobi nic, te zostanie „przypisany” do ZUS (ponoć nieodwołalnie??*)

W necie jest mnóstwo propagandy na ten temat. Np. takiej, że OFE napędza polską gospodarkę albo cuś. Mniejsza z tym. Problemem jest dla mnie to, że nigdzie w sieci nie znalazłam symulacji, wyliczeń typu: jak będzie się kształtować prognozowana wysokość emerytury w wariancie:
1. tylko ZUS,
2. ZUS + OFE przy założeniu uporczywej bessy (chyba realistyczne, hehe),
3. ZUS + OFE przy założeniu poprawy sytuacji gospodarczej (wg mnie mało realne, ale dla pełni prognozy trza by i takie wyliczenie przeprowadzić).

Sięgnęłam więc do źródła:

emerytura.gov.pl/wybor-ofezus/

I tamże (zamiast konkretów) trafiłam na cudo:
OFE powodują wzrost długu publicznego

emerytura.gov.pl/wybor-ofezus/pytania-i-odpowiedzi-ofe-zus/
 

Nie wyjaśniono w jaki sposób OFE powodują wzrost długu. Przez to, że mniej kasy idzie „do Rostowskiego”?? Czy w inny sposób?? Może w ogóle zlikwidujmy to całe OFE (przy okazji pociągnijmy tego czy innego gościa do odpowiedzialności za to i owo), zróbmy jeden państwowy „filar” (państwowa emerytura mniej więcej jednakowej wysokości, zapewniająca minimum socjalne) a jak ktoś chce większą emeryturę, to niech się ubezpiecza, inwestuje, zabezpiecza sam?? Ale wracam do głównego wątku. To jedno zdanie o długu publicznym zwiększanym przez OFE rodzi moje dalsze wątpliwości. Otóż w toczącej się w necie dyskusji większość głosów odwołuje się do naszego poczucia obowiązku, odpowiedzialności „za miliony” (współobywateli, nie złotówek). Tj. takie sprawy jak wzrost gospodarki, napędzanie gospodarki, deficyt budżetowy, dług publiczny w funkcji tego, gdzie zostaną zaksięgowane „nasze” emerytalnie pieniądze. Nie ma jednak WYLICZEŃ. Tj. co/ile przeciętna osoba traci/zyskuje/ryzykuje na skutek takiego czy innego wyboru. Tak, jakby człowiek, konkretna osoba miała przymus wyboru wg kryteriów ogólnogospodarczych czy społecznych a nie wedle WŁASNEGO interesu. Wiem, wiem, że dobrobyt jednostek zależy od dobrobytu państwa. Wiem, tu się otwiera pole do szeeeerokich i ważnych rozważań. W tym momencie jednak je sobie odpuszczam. Stoi bowiem przede mną (i przed wieloma z Was) wybór: ZUS, czy ZUS + OFE. Jak wybrać?? Wiem, że to wybór między malarią a cholerą; pozór, że od obywatela cokolwiek zależy, ale sprawdzić by jednak może należało? Jakieś pomysły, rady, wskazówki (coś więcej niż komunały)? Wiarygodne oszacowania? OFE (żyjące z naszych kieszeni) w ramach wyjaśnień nie mają dla nas nic poza propagandą (one też). Nie chciało im się zrobić tego wysiłku dla swoich klientów (czyt. źródeł kasy)? No to fajnie to o nich świadczy. Takiemu komuś mam powierzać swoje składki??! Długo by tak można dywagować. Wszystko sprowadza się do pytania co i jak wybrać. Jakieś pomysły Szanownych Czytelników??


* „Ponoć”, bo znalazłam gdzieś stwierdzenie, że jak się „zapiszemy” do ZUS, to już nie będziemy mogli wrócić do opcji ZUS+OFE. Jednakowoż nie udało mi się sprawdzić prawdziwości owego stwierdzenia.

Dziedziczenie składek, acz wg mnie dosyć iluzoryczne, też jest sprawą wartą przypilnowania (zróbcie właściwe dyspozycje, żeby nie było, że kasa cichaczem zniknie, jakby co). Tj. ona pewnie i tak zniknie (jakoś nie mam zaufania do systemu emerytalnego), ale pozwalanie na to, by na skutek własnego zaniedbania zniknęła ona tym łatwiej, to już nadto.
 

KOMENTARZE

  • wedle WŁASNEGO interesu?
    "Tak, jakby człowiek, konkretna osoba miała przymus wyboru wg kryteriów ogólnogospodarczych czy społecznych a nie wedle WŁASNEGO interesu."

    Szanowny Autor chciałby decyzję podjąć wg własnego interesu, wg własnego zysku, kierując się chciwością?
    A notkę wyżej mamy tekst zapewne wybitnego profesora, że chciwość jest korzeniem zła
    http://jeznach.neon24.pl/post/108832,korzeniem-zla-jest-chciwosc

    Zatem niech będzie argument chciwca:
    1. Na 10 lat przed wypłatą i tak wszystko przejmie ZUS - znaczenie OFE w takim razie małe.
    2. Wycena jednostek w OFE jest dokonywana całkowicie samowolnie przez prowadzące firmy - nie do sprawdzenia i weryfikacji, tak samo jak w ZUS.
    3. Same OFE nic więcej nie są w stanie zabrać zwykłemu obywatelowi, a państwo jest w stanie i jak przyjdzie dać OFE to państwo da a zabierze dodatkowe środki obywatelom.

    Wniosek - przejść do ZUS, by się aparat państwowy nasycił i przede wszystkim składać samemu, tak by państwo nie mogło zabrać.
  • @programista 15:35:20
    "by się aparat państwowy nasycił" - Hehe, optymista z Waści;) . To ich się da kiedykolwiek nasycić?;) (retoryczne).
    Co do składania samemu - to sie wi, to jest poza tematem;). Oczywista oczywistość:). Pytaniem jakie stawiam sobie w dyskutowanym poście jest "jak się dać mniej okraść".
    Obawa, że państwo zacharapczy wkłady w OFE - jak najbardziej uzasadniona:(.
  • @programista 15:35:20
    Aaaa! PS NIe, decyzji nie chcę podejmować kierując się chciwością;), lecz własnym zwyczajnym interesem. Wedle własnych priorytetów, przemyśleń i fanaberii;). Z fanaberiami to oczywiście żart (mówimy wszak o racjonalnym poszukiwaniu drogi przez to bagno). Ale co do reszty - czy naprawdę musimy być pozbawiani prawa do decydowania o czymś tak prywatnym jak własna emerytura?! Aaaa, to już odrębny temat.
  • @bez kropki 18:59:42
    Kieruję się tym, by "kupić" od aparatu państwowego jak najwięcej czasu na zabezpieczenie się przed nim.
    Likwidacja OFE moim zdaniem "kupi" tego czasu więcej.
  • @programista 11:10:50
    Mógłbyś to rozwinąć?
  • @bez kropki 18:59:42
    Jak się dać mniej okraść?
    Nasze państwo kochane jest w tym (złodziejstwie) po prostu mistrzem :)))
    Obawiam się, że nic nie wymyślimy.
  • @bez kropki
    Państwo udaje, że mamy demokrację i obywatel może sobie wybrać, wszak jest ponoć decydentem. Podobnie możemy sobie wybrać partię, która porządzi przez następne 4 lata, czy też możemy sobie wybrać rozwiązanie zagadki smoleńskiej ( brzoza i błąd pilota czy też wybuchy bomby termocośtam).

    Tylko, że jest to złuda, oszustwo i mistyfikacja. Rządzili już wszyscy po kolei i nikt jak dotąd nie rozliczył komunizmu, ustroju zbrodniczego, który doprowadził Polskę do ruiny gospodarczej i mentalnej i intelektualnej.

    Szkoda czasu na zajmowanie się złudą.
  • @konserwatystka 23:49:57
    Może i szkoda, ALE:
    1. Trzeba uświadamiać niedowidzącym wszystko to, co powiedziałaś o erzatzu demokracji;
    2. Ludzie ubodzy szukają rozwiązania "jak się dać mniej okraść" (jak to trafnie określił przedmówca). Są tacy, dla których tych parę złotych (hipotetycznych, wiem) STANOWI problem.
    3. Media zajmują się Donbasem albo Kiełbasą a nie rzeczywistym problemem naszym własnym i naszych współobywateli.
  • OFE a FE
    To było coś w rodzaju Amber Gold w majestacie prawa de facto likwidacja tej patologii było największym "osiągnięciem" Tuska chociaż w celu realizacji innych celów niż troski o emerytów

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej