Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
166 postów 8730 komentarzy

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Moje komentarze

  • @sigma 18:09:58
    Tak jest. Nie dadzą pozwolenia na budowę, jeśli nie będzie podłączenia deszczówki do urządzeń odbiorczych. Może to być kanaliza, może być drenaż rozsączający, może być studnia chłonna, może byś zbiornik bezodpływowy. Tj. te rodzaje odprowadzenia deszczówki były legalne było do końca ub. roku (wg ustawy prawo wodne). Miała być zmiana prawa budowlanego, która uczyniła niezbędnym projektowanie odprowadzania deszczówki. Nie wiem co uczynił ustawodawca, bo jakom rzekła wyżej - nie czytałam jeszcze nowego prawa wodnego. Chodziło o to, żeby nie powstawały domy, z których deszczówka np. podmywała sąsiadów (sprawy z tzw. przywrócenia stosunków wodnych na gruncie są... no są. I tyle).

    Co do opłat za deszczówkę, to one też były od lat co najmniej 90-tych. Opłaty te ponosiły np. zakłady komunalne za tzw. korzystanie ze środowiska. Albo właściciele wielkich parkingów. (W tym miejscu nie dyskutuję czy to było sensowne, czy nie, mówię tylko, że takie coś było i jest.) Możliwe, że te opłaty teraz podniesiono ORAZ przeniesiono na tzw. lud. Dopóki nie przeczytam ustawy, to nie będę w stanie się do tego ostatecznie ustosunkować.
    Znam zjawisko jakby z drugiej strony, tj. te różne dzikie podpięcia deszczówki do kanalizy, które wywalały nam oczyszczalnie. I tak, to BYŁO koszmarne. Możliwe, że i tego chciał się ustawodawca pozbyć (co samo w sobie było słuszne i bardzo potrzebne). Możliwe też, że jak zwykle chcieli dobrze, a wyszło teeego, no, pogoda ładna.
    Będę mieć chwilę, to poczytam to nowe prawo wodne. I zobaczę co tam piszczy w trawie. A propos piszczenia: idą podobno zmiany prawa budowlanego. I te nam (podobno) dopiero dadzą do wiwatu! (Tak mi niedawno mówiła pewna doświadczona projektant).
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 12:52:32
    Nie znam szczegółów tej opłaty, ale może chodziło właśnie o zachęcenie ludzi do tzw. retencjonowania deszczówki, czego jako kraj BARDZO potrzebujemy. Czyli żeby ludek oderwał się na chwilę od "Rolnik szuka brony", albo "Srutkamy z gwiazdamy" i zaczął budować np. zbiorniki na deszczówkę, coby ją sobie STOPNIOWO zużywać w czasie posuchy. Albo rozprowadzać ją "po gruncie" bez podmywania fundamentów sąsiadowi, ale w sposób umożliwiający to, by deszczówka zasiliła pierwszy poziom wodonośny w ziemi. Długo się o tym mówiło w tzw. branży, ale jak grochem o ścianę. Tj. i społeczeństwo i waadza miały głęboko w gdzieś ową potrzebę retencjonowania deszczówki. No to może teraz jak zrobili takie machniom uda się osiągnąć owo senne marzenie branżystów. Z tym że powtarzam, nie znam szczegółów nowego prawa wodnego.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • Jest nowy Panther
    pisze o niezmiernie ważnych rzeczach (tylko się nie denerwujcie), tj. o polityce pijarowej (nie mylić z pijarami, ale w sumie też chodzi o szkolenie). No i zupełnym przypadkiem najpierw przeczytałam Panthera, a potem zostałam zmuszona do obejrzenia wraz z przychówkiem fortepianu Szopena, tej, no! latającej armaty! Nie! tego, no, "Latającej maszyny". Ta "Latająca maszyna", czyli tytułowy fortepian Chopina to tytuł filmu, jaki w koprodukcji z Chinami zrobiło nasze ministerstwo.
    Owszem, owszem, rzecz w sam raz dla starszych dzieci I ICH RODZICÓW.
    I z kronikarskiego obowiązku link do filmu, jaki obowiązkowo nadajemy wszystkim znajomym na tzw. Zachodzie. Też ku nauce (O czym wszak traktuje aktualny odcinek jaj):
    http://theunconquered-movie.com/index.html
    No. A polska szkoła animacji to jak kiedyś polska szkoła plakatu - mistrzostwo świata i okolic.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @Ywzan Zeb 20:47:04
    Zebu, wiesz, że masz dar zabawiania rozmówców? Trzy różowe ululane króliczki (ululane do tego stopnia, że właśnie po raz trzeci wysłuchiwały historii dzika), potem definicja bzdyklaczy, a TERAZ TO:)
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @tadman 00:31:42
    Zmachany szafą Józek, zajęty poza tym narzekaniem na cdcp (przypomnijmy, bo nie każdy czytający musi to wiedzieć: cdcp - ciężka dola chłopa pańszczyźnianego) był już tak zmęczony, iż język mu się plątał. Borzoj, burżuj, borżoj, borżomi, burżumi, borzoj, burżuj itd.

    (A psy tej budowy u nas gwarowo określano słowem "skrzypcowate". Dziś taki "skrzypcowaty" pies stanowić będzie pendant do bzdyklaczy??)
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @Ywzan Zeb 11:03:31
    Monolog nauczycielki:
    Drogie dzieci, co Poeta chciał powiedzieć? Poeta chciał powiedzieć (ja wam to mówię i basta), że pan prezydent i jego świta powinni jaja bzdyklaczy czytać. Powinni je czytać także inni. Bo jaja kształcą. Oraz maja słuszną linię. I wogle [npp].
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 20:44:08
    Gryzia przebiegła pod porzuconą bzdyklaczą. Rozetką potrąciła strunę fis-dur. Struna brzdąknęła enharmonicznie. Gryzia podniosła porzucony przez pana Józka (dobrze pamiętam?) kopiowy ołówek. Pośliniła go wedle najlepszych wzorców i do w/w listy skreślonej przez Mme dopisała kolejne nazwiska ... Waszczu i Błaszczu. Zwłaszcza Waszcza!!
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • głupia strona, ale fajne kolaże-fotomontaże
    http://joemonster.org/art/41877/Postacie_z_klasycznych_obrazow_wyjatkowo_dobrze_wspolgraja_ze_wspolczesna_rzeczywistoscia
    Z tego nr 15 to chyba o naszych twórcach na jajach obecnych. Czyli Muzy. Co prawda nie grają na bzdyklaczy, tylko na lirze, czy tam cytrze, ale dobre i to.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @Maria Wesołowska 23:43:18
    Na to suchymistrz chwycił na taśmie przypięty
    kawał suchej markowskiej markowo wygięty
    nim z Nienacka Marysię w ramiona uderzył,
    Będziesz, drogi Nienacku, prawdy Szajki szerzył.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @Ywzan Zeb 17:19:51
    ...co wieszcz pewien czytając, wstydem pałajęcy,
    poprzestał na wołaniu "Więcy, tego, więcyj!"
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • Mamy na stanie jakieś dzieci szkolne?
    Bo by może dobrze było podepchać taką rzecz:
    https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/44838,Ogolnopolski-projekt-edukacyjny-O-Nasza-Niepodlegla-udzial-ziemian-w-walkach-o-o.html
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 15:15:37
    No tak myślałam, że to za piękne, by było prawdziwe. Ale z tym "swoimkrajem", to kto wie, czy ona nie ma na myśli Polski. Bo skąd my-szaraki mamy wiedzieć kogo tam namaszczono na wielkorządcę. No, tego takiego kolonialnego kacyka. Donka trochu trudno by było reimportować (acz czynione są próby przedstawienia go jako zbafcy). No to wynaleźli Rózię. - Kto ich tam w końcu wie, tych unych.
    No, ale niech się Wam Jajcarze darzy w polu, zagrodzie, atelier i garażu w Nowym Roku i niech Różyczka (choroba zakaźna?) trzymie się od nas zdala.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 12:12:21
    Odczepiła od nas??! Czy to potwierdzone info?? Byłaby to wreszcie jakaś dobra wiadomość w charakterze prezentu noworocznego. Ale. Ale takie Rózie potrafią szkodzić zdalaczynnie.
    A co do Morawieckiego seniora i jego refleksu szachisty (korespondencyjnego), to tego nawet nie idzie skomentować. Bo TERAZ, jak już sama UE ustami swych przedstawicieli półgębkiem przyznaje, że te kwoty uchodźców to był niewypał (i próbuje szukać nowych sposobów wciśnięcia tego „złota” krajom dotychczas „nieuzłoconym”), TERAZ, powtarzam, zgłaszać gotowość przyjęcia „kwot”, to… To już słów brak. Pogoda ładna i żeby go wciórności (po rzuceniu wciórnościami na jednym forum genealo zarzucono mi, że się „wyrażam wulgarnie”, ale nie przeprosiłam i tu też nie przepraszam za „wciórności”).
    U nas podobno p. Kempa deliberuje nad „korytarzami humanitarnymi”. Czyli podobno nad sprowadzaniem „uchodźców” samolotami.
    Więc w tej sytuacji, gdyby taka Rózia się od nas odtentegowała (apiać nie przepraszam za wulgarność), to by była przynajmniej jakakolwiek pieriedyszka. Jeden bojownik o "demokrację" w Polszy by ubył. Zawsze to coś.
    Bo co prawda mamy Króla, ale nie zwalnia nas to od osobistego rozumnego zajmowania się sprawami kraju.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 12:41:03
    Dzięki za podpowiedzi. Prezes TVP prawie jak Orion;) No, no!;)
    I NIC pilnego z tym podręcznikiem. Tj. gdyby ktoś trafił na niego i miał czas, mógł itd. to proszę, bo mnie się przyda, ale że różnych zajęć macie „po kokardy”, to „nie będzie ryku” (kopyrajt by Delfina), jeśli nie uda się sprawy załatwić. W każdym razie głupio by było iść ulicą, usłyszeć wołanie „Gryziu, skarbie, kopę lat!” i nie poznać, że to stara znajoma Kasjopeja! Tak więc wiedza z przedwojennego podręcznika jest mile widziana, a do tego wciąż aktualna. No i może być użyteczna.
    A Betelgezę znalazłam nawet wczoraj. Ale tylko dzięki guglowi. A ta wiedza powinna być w głowie! Bo jeśli będzie ona potrzebna, to raczej w oddaleniu od gugla… Tj. na ten raz gugiel mi odświeżył pamięć, ale to są rzeczy, które trzeba znać o wiele dokładniej niż „rolę parlamentu *ujni Europejskiej), czy co tam teraz przerabiają w szkole np. na WOS-ie.
    (No i to takie logiczne, że Orion ma stopę z rygla! – hihi Ale w sumie, to kto mu zabroni.)
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 10:43:00
    „Własność bezdziedziczna”. Tu Gryzię zatknęło. Bo ona za komuny szkolona, dziedzicznie w tej materii obciążona i niby ten poziom absurdu powinna ogarniać, a tu BĘC. Bęc i własność bezdziedziczna się pojawia niby Wenus z morskich odmętów. Czy tam antena z głowy Zeusa. Czy coś.
    Bezdziedziczna, czyli że właściwa miejscowo nie może przejąć mienia do którego nie ma spadkobierców? I to mienie tak sobie ma czekać, aż się pojawi kto? Mesjasz? Prywatna organizacja panów we właściwych kapeluszach? I oczywiście decydować o tym ma (poza w/w prywatą organizacją w/w panów) obce państwo. No w sumie był czas przywyknąć. (I tylko szkoda, że te folklor jest przez poważnych ludzi traktowany poważnie.)
    Anegdotka o zjawisku odwrotnym. Otóż na jednym poważnym froum genealo, pewien tamtejszy autorytet (facet niewątpliwie oblatany w temacie) klarował Gryzi, że niemiecki akt ślubu jej dziadków nie jest: niemieckim, aktem, stanu cywilnego. Że on wie lepiej niż kupa urzędników trzech państw i tłumaczy, iż ten kawałek papieru jest nie-niemieckim, nie-aktem stanu nie-cywilnego. Uważał, że jak Polska zajmie gminę w której dziadki Gryzi brały ów nie-ślub, to wtedy dopiero tamtejsze akta staną się aktami stanu cywilnego. Tak się kończy wsadzanie łap w sprawy pozostające we właściwości miejscowej i rzeczowej ościennych krajów. Tj. rzuca się na mózg. Niech to onemu Senatu będzie maleńką nauczką.

    A ten podręcznik miałby kto tam u Ciebie zeskanować i przesłać??
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 10:16:11
    PS Gryzia odda pół zawartości pchlewskiej biblioteki za "Podręcznik małego specjalisty od laski św. Jakuba i rozpoznawania Betelgezy". Wrócimy do kruchty i nauczania religii? Mojego śp. Ojca uczono na religii podstaw astronomii, jako podstaw znajomości wyznaczania świąt ruchowych. Fakt, miał wyjątkowego katechetę. Nawet komuna nie dała mu rady. Dopiero po "upadku" komuny został skutecznie zapomniany. A wiedzę od katechety rozszerzał mu stryj-nawigator. No a ja wczoraj miałam problem z poznaniem starej znajomej, czyli Betelgezy. I głowy Oriona. A Kasjopei też bym już pewnie nie poznała spotkawszy ją na ulicy.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 10:16:11
    W tej wyliczance Gryzia ustaliła, że: pesto- tak, PepsiCo – warunkowo, PESCO – nie. No, ale my sobie możemy chcieć, a NUP lepiej od nas wie, czego my chcemy i co dla nas-mas – najlepsze.
    Zaś co do tego, że gorzej już było, to mały ńjus. Otóż z biblioteki WOJEWÓDZKIEJ we wsi Pchlew wycofano ok. 95% podręczników do nawigacji, nawigacji lotniczej i astronawigacji. A co się plebs będzie uczył o ustalaniu swej pozycji! Plebs ma robić na korpo i banki, a nie tam se samemu radzić!
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @tadman 23:35:13
    Niewyspana i zaspana Gryzelda szła po tropach Tadzinka. Łatwo jej przychodziło wytropienie tych jego tropów, bo Tadzinek swój trop znaczył kalichlorkiem, nadmanganianem i innymi takimi. Szedł bowiem Nowy Rok a Tadzinek szedł ku niemu wraz ze stosownym zapasem fajerwerków i wyrobów fajerwerkopodobnych.
    Gryzia pisnęła, ukłoniła się towarzystu i wyszemrała życzenia. Niech Nowonarodzony błogosławi w dalszych dniach. Oj, będzie nam to potrzebne.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 18:19:49
    "Nalezy domniemywać, że w ten sposób, jak zwykle, W.Brytania wystawi nas do wiatru, sama chroniąc swój tyłek." - Skąd wiesz? - raczej stwierdziła niż spytała Gryzelda spraw zagranicznych.
    A kołdra od Balenciagi, to widzisz, widzisz? Mówiłam żeśmy wprowadziły trend? Mówiłam.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @KOSSOBOR 00:40:20
    No, ba! Mydło dudu to temat życiowy i dlatego ważny.
    A co do mrożonych czy tam różowych króliczków, to tręd się rozszerza. Kolejne i kolejne panienki w różowych trepach widuję. Ba! Gdzieś w majnstrimie przeczytałam i nawet zdjęcia obejrzałam, jak to Balenciaga zrobił kolekcję wzorowaną na proletariuszach z lat 80-90. Innymi słowy, musiał projektant Balenciagi być w Pchlewie, zobaczyć Gryzeldę w jej najnowszym stroju wyjściowym i się zainspirował. I poooszło w świat. A to Gryzia była tu prekursorką (Mme o taką degrengoladę ubiorową nie posądzam). Tera, jak założe na głowe, powiedzmy, wyprane dziurawe bawełniane gacie (pamiętamy: to materiał najlepszy do polerowania podstumęta, na którym zasłużonej sławy zażywa Poeta), to będzie hit ogólnoświatowy na miarę kostiumu bikini, czy cuś. Wielka to odpowiedzialność natychać twórców mody.

    Co do tfurców (od których hrabina omglała), to ja istotnie wolałabym w szkołach inne teksty. Zebu by dał rady.

    Natomiast najlepsiejsza ze zmian… aaaa, pogoda ładna. Cza przeczymać (nie poprawiać). Pilnując tylko, by nazbyt wiele szkód nie narobili. Bo ostatnio np. czytałam że jakaś polska fundacja narodowa wypuściła spota reklamowego, w którym rabin, imam, pastor i ksiądz składają Amerykanom życzenia „happy holiday” i chodzi o święta Bożego Narodzenia. I nic. I cisza. Tfu.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej